
Wielu przedsiębiorców myśli tak: „skoro obie strony zgodziły się na B2B albo zlecenie i obie podpisały umowę, to sprawa jest zamknięta". To wygodne założenie, ale ryzykowne. W praktyce nie liczy się to, jak umowę nazwiecie, tylko jak wygląda współpraca na co dzień.
